wtorek, 14 maja 2013

circle lens | lenscircle.com



( wearing : wholesale-dress.net dress )

Różnica
Nie wiem skąd dokładnie wzięło się moje zainteresowanie subkulturą ulzzang. Chyba dlatego, że zawsze zazdrościłam azjatkom urody. Oglądając przeróżne blogi, czytając artykuły, magazyny, stwierdziłam, że upodobnienie do nich przez przeciętną europejkę nie jest wcale trudne! Głównym składnikiem sukcesu jest założenie soczewek powiększających tęczówkę oka - ja zdecydowałam się na brązowe, gdyż chciałam zobaczyć jak się będą prezentować na jasnych oczach. Jak widać, efekt wcale nie jest taki zły. Na pewno nie spodobają się każdemu (w porównaniu do mojego naturalnego szaroniebieskiego koloru, różnica jest kolosalna i moi znajomi kompletnie nie mogli się przyzwyczaić), ale według mnie wyglądają świetnie!

Chcecie zacząć przygodę z circle lens? 
Nie mam porównania z innymi soczewkami, bo te muszę zaliczyć do moich pierwszych, ale jestem zdecydowanie zadowolona. Zamówione ze strony LENSCIRCLE.COM są nie tylko barwione w obszarze, który obejmuje tęczówka, a także podkreślone mocniejszym odcieniem wokół zewnętrznego pierścienia. Jeśli mamy styczność z produktami kupionymi na tej stronie, powinniśmy mieć pewność, że zapewniają bezpieczeństwo i dzięki podejmowaniu niezbędnych środków ostrożności, z naszymi oczami nic się nie stanie. Jeśli to mają być twoje pierwsze soczewki w życiu, wydaję mi się, że konieczne jest udanie się do okulisty, żeby nauczyć się zakładania ich, ściągania i pielęgnacji. Jedną z zasad, których powinnaś przestrzegać jest ściąganie soczewek na noc i codzienne wymienianie płynu dezynfekcyjnego w etui, w którym je przechowujesz. Ważne jest dbanie o szczególną pielęgnację rąk przed dotykiem soczewek, a jeśli czujesz dyskomfort przy noszeniu (po ok. pół godzinie od założenia, wynikający głownie z źle dobranej soczewki) to zdejmij je i nie powinnaś ich więcej zakładać, bo może to doprowadzić do pogorszenia wzroku czy stanów zapalnych.

Moje zamówienie - zobacz
Jeśli myślisz, że soczewki zamówione z allegro niczym się nie różnią od tych, jesteście w błędzie. Firma, z której zamawiałam swoje, może pochwalić się dużym doświadczeniem. Plusem jest to, że wszystkie produkty mają roczny cykl użytkowania i są zgodne z wytycznymi. Ceny wahają się od kilkunastu do kilkudziesięciu dolarów. Moje zmieściły się w kwocie 50$ (trzeba doliczyć niecałe 8$ na koszty wysyłki). W zestawie znalazłam dwie szklane buteleczki z soczewkami w środku (na zdjęciach widać różnicę, że jedna z nich ma ciemniejszą barwę, na żywo wyglądają identycznie), dodatkowo ulotkę dotyczącą dbania o produkt, panterkową saszetkę oraz etui. 





wtorek, 7 maja 2013

ulzzang


( ph. Nikodem Hromada,
wearing : nowistyle.jp shirt <but it's dress>, cropp shorts, wholesale-dress.net shoes )

Jak już wiecie, jestem kompletnie zakochana w subkulturze ulzzang, która właściwie wywodzi się z Korei Południowej, ale mnóstwo dziewczyn śledzi go w Japonii czy w Chinach. Kilka postów temu starałam się w skrócie wyjaśnić na czym polega. Stylu ubierania nie da się dokładnie określić, ma być delikatnie i młodzieżowo. Drugą rzeczą, o której trzeba pamiętać jest wyjątkowy makijaż, którego zadaniem jest podkreślenie urody przy wykorzystaniu wszystkich azjatyckich trików. Zdecydowanie chodzi o naturalność (np. szminka zastąpiona błyszczykiem). Moja wiedza na ten temat, co prawda jest niewielka, ale podstawowymi kosmetykami do wykonania takiego makijażu jest eyeliner, fluid (krem bb), tusz do rzęs oraz circle lens (do kupienia tutaj). Nie można zapomnieć o sporej pielęgnacji swojej cery - niedoskonałości niestety nie są mile widziane. Od zawsze ciekawiło mnie to, jak utrzymać cerę w tak dobrym stanie. Najważniejszą rzeczą jest unikanie szkodliwego promieniowania słońca - ma straszny wpływ na naszą wrażliwą skórę. Przyda nam się także ograniczenie niezdrowej żywności i wszelkich używek. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej zachęcam odwiedzenie bloga Azjatycki Cukier, gdzie dowiecie się 'wszystkiego co urocze, ciekawe i dziwne w kulturze piękna w Azji'.



The winner of giveaway is dla***11@wp.pl. Congratulations!!!

piątek, 3 maja 2013

The More Than I


( ph. Iga Bartosz,
wearing : sheinside.com jacket, cubus pants, tideshe.com shirt, ccc shoes)

Stylizacja swój urok zawdzięcza przede wszystkim skórzanej kurtce nabijanej ćwiekami. Nawet się nie dziwie, że rozkochując w sobie większość fanek internetowych sklepów, zachwycając strasznie fajną jakością, także ceną, w końcu stałam się jej właścicielką. To samo jeśli chodzi o koszulę w paski. Choć pojawiła się w prawie każdym sklepie z ubraniami, ja swoją zamówiłam w sieci. Tworzy klasyczny, a zarazem perfekcyjny element.

No i zaczął się maj, sezon na "byle coś zrobić, byle przetrwać przedostatni miesiąc nauki". Nie wiem czy może być coś gorszego. A dziś dzień spędzam z rytmami Selah Sue, próbując napisać cokolwiek sensownego, pijąc kawę i ucząc się chińskiego. Z powodu lenistwa i koszmarnej pogody, muszę stwierdzić, że tak mało kreatywnego piątku jeszcze dawno nie miałam. A jak u Was?





Jeśli chodzi o sprawy blogowe :
- Wkrótce wyniki konkursu organizowanego wspólnie z AhaiShopping, więc jeżeli jeszcze nie mieliście okazji wziąć udziału, pozostały ostatnie dni zgłoszeń. Naprawdę warto wziąć udział, bo taka okazja może się już nie powtórzyć!
- Dostałam też kilka pytań o sesję dla Viva!Moda. Spokojnie, wszystko w jak najlepszym porządku i wspólnie z innymi dziewczynami czekamy jeszcze na końcowy termin realizacji tego projektu. 
- A sama powalczę o ćwiekowaną kopertówkę Micheal'a Kors'a. Szczegóły rywalizacji na najlepszą wiosenną stylizację z blogerkami z całego świata postaram się Wam przybliżyć na moim facebook'owym fanpagu.